Urodziłem się w 1989 roku, więc doskonale pamiętam czasy, w których kaseta była głównym nośnikiem muzyki. W moim rodzinnym domu również znajdowała się skromna kolekcja oryginalnych i przegrywanych taśm. To właśnie dzięki niej zaczęła się moja taneczna i kolekcjonerska pasja. Duży wpływ na rozwój zainteresowania tańcem i muzyką z kaset mieli również moi rodzice. Tata nagrywał audycje radiowe i to dzięki niemu nauczyłem się obsługiwać magnetofon, a także poznałem niezwykle przydatną sztukę przegrywania z kasety na kasetę. Z kolei moja mama nagrywała dla mnie taneczne teledyski z list przebojów na kasety VHS. Dzięki temu mogłem w kółko oglądać popisy MC Hammera czy Johna Travolty i naśladować ich ruchy. Dodatkowo moi wujkowie, należący do klubu TAN z rodzinnej Nidzicy, mieli na mnie spory wpływ. Byli starsi, potrafili tańczyć i mieli sporo kaset z rapem, które mogłem do woli przegrywać. W skrócie – wszystkie powyższe osoby były dla mnie, jako dziecka zafascynowanego muzyką i tańcem, ogromną inspiracją.
Utworem z tamtego okresu, który szczególnie zapadł mi w pamięć był „Come Baby Come” składu K7. Jego zaraźliwy, skoczny vibe zapraszał na parkiet już od pierwszych sekund. Niniejszą taśmę, sygnowaną logiem MG Records, zabrałem w 1994 roku na pokaz taneczny w Kozłowie z którego niestety już nigdy nie wróciła. Oczywiście w tamtym okresie nie myślałem jeszcze o kolekcjonowaniu muzyki na taśmach. Nośnik ten był mi niezbędny do tworzenia własnych mixtape’ów, do których tańczyłem w domu lub podczas pokazów tanecznych. Ponadto każdy trening czy zawody w latach 90 nie mógł odbyć się bez muzyki płynącej z kasety magnetofonowej.
Przełom nastąpił jednak w chwili, gdy ukończyłem 12 lat. Mój rówieśnik, nowy kolega z klubu tanecznego, pokazał mi swoją półkę z około 40 kasetami, które były poukładane grzbietami. Ten widok mnie zafascynował i już nie było odwrotu. Pierwszą kasetą, która zasiliła nową kolekcję, była taśma składu House of Pain. Kupiłem ją wtedy od mojego kumpla, a zarazem sąsiada, za 7 złotych. Wróciłem do domu, włączyłem „play” i całkowicie wtopiłem się w klimat nagrań. Była to pierwsza kupiona przeze mnie kaseta, którą niezmiennie jaram się po dziś dzień. Tak to się zaczęło!
Dziś moja kolekcja liczy sobie ponad 3000 kaset. Znajdują się w niej zarówno albumy wydane legalnie, jak i tzw. nielegale z podziemia. Koncentruję się głównie na amerykańskim i polskim rapie, ale w moich zbiorach nie brakuje również hiphopowych kaset z Francji, Niemiec, Japonii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Kanady, Austrii, Bułgarii, Ukrainy, Litwy oraz Rosji. Na wielu z nich znajdują się autografy znanych i cenionych artystów hiphopowych. Ponadto kolekcję uzupełniają inne analogowe nośniki tj. kasety VHS oraz płyty winylowe.
Respect For Tape to jedna z kilku inicjatyw, za którymi stoję jako pomysłodawca i producent. Jedna z wielu, ale z pewnością największa. Projekt ten kiełkował w mojej głowie już w 2018 roku, jednakże sprawy przybrały poważniejszy obrót dopiero rok później.
W projekcie wzięło udział około 80 artystów – raperów, producentów i DJ-ów. To oni stworzyli wyjątkową rzecz – kompilację 25 utworów, w których czuć niepowtarzalną hip-hopową pasję. Dzięki kawałkom zawartym na projekcie Respect For Tape słuchacz może znów poczuć klimat dawnych lat, gdy YouTube’a, Spotify’a, Tidala, Bandcampa czy Soundclouda zastępowały dwie proste rzeczy – ołówek i kaseta. Ten pierwszy zastępował bateriożerny przycisk przewijana, natomiast ta druga była czymś na wzór przewodniczki po rapowym świecie, która jednym razem zabierała na osiedlową ławkę, a za drugim kupowała bilet lotniczy za ocean.
Ostatecznie Respect For Tape ujrzał światło dzienne 18 listopada 2022 roku nakładem wytwórni Warner Music Poland, stanowiąc świetny przykład, że w obecnych czasach nadal jest miejsce na 100% hip-hop tworzony z czystej zajawki. Projekt wyszedł w różnych formatach tj. kasety, płyty CD, winylu oraz kolekcjonerskiego boxu, a wraz z nim wypuszczono oficjalny streetwear RFT.


















Aktualnie moja kolekcja liczy ponad 3000 kaset magnetofonowych i nieustannie się powiększa. W mojej kolekcji znajdują się zarówno albumy wydane legalnie jak i tzw. nielegale z podziemia. Obiektem mojego zainteresowania jest głównie amerykański i polski rap, jednakże wśród posiadanych przeze mnie wydawnictw można znaleźć również hiphopowe kasety z Francji, Niemiec, Japonii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Kanady, Austrii, Bułgarii, Ukrainy, Litwy czy Rosji. Na wielu z nich znajdują się podpisy znanych i cenionych artystów tego gatunku.
Swojej kolekcji nie zamierzam jednak chować w piwnicy przed całym światem. Już nie raz pojawiała się ona na wystawach muzealnych. Po raz pierwszy wykorzystało ją Muzeum Śląskie w 2019 roku podczas wystawy „Zajawka. Śląski Hip-Hop 1993-2003”. Dla odwiedzających zostało udostępnione 140 precyzyjnie wyselekcjonowanych taśm, które na stałe zapisały się na kartach historii rapu z tego regionu Polski. Drugim wydarzeniem była wystawa pt. „Nawijaj” zorganizowana przez Muzeum Polskiej Piosenki w 2021 roku, w której wykorzystano 300 kaset z polskim rapem, pochodzących z mojej kolekcji. Ostatni raz – na ten moment – część moich zbiorów była pokazana w Muzeum Częstochowskim podczas wystawy pt. „SC 034 – Początki częstochowskiego hip hopu” z 2022 roku. Można było na niej zobaczyć około 40 taśm z mojej kolekcji oraz rozmowy przeprowadzone z częstochowskimi artystami, które znajdują się na youtube’owym kanale Rap Tapes by Grędziu. Ponadto kasety z moich zbiorów wielokrotnie pojawiały się w hiphopowych klipach oraz reklamach.
Muzyczna pasja była na tyle silna, że w 2015 roku postanowiłem pójść krok dalej. Dlatego też założyłem fanpage o nazwie Rap Tapes by Grędziu, na którym regularnie prezentuję wydawnictwa z mojej stale powiększającej się kolekcji. Skoro miałem już stronę na Facebooku, przyszedł czas na kanał YouTube. Tutaj również znajdziecie Rap Tapes by Grędziu.
Kanał ten skupia się na rozmowach z raperami, producentami, DJ’ami czy artystami muzycznymi, których kiedyś znałem jedynie z kaset. Teraz mam możliwość zbić osobiście z nimi „piątkę”, zdobyć podpis na okładce, powspominać stare czasy i porozmawiać o anegdotach związanych z dawnymi nagrywkami. Dzięki temu nie tylko ja, ale również słuchacze z całej Polski mogą dowiedzieć się, co słychać u artysty, którego słuchali za małolata. W wielu przypadkach to niezwykle pasjonujące historie. Cóż mogę powiedzieć, marzenia się spełniają!
Wśród artystów, z którymi przeprowadziłem rozmowy i zdobyłem ich podpisy znaleźli się m.in.: Ice-T, Shaquille O’Neal, The Game, Xzibit, The Alchemist, Das EFX, M.O.P., Grandmaster Flash, Ghostface Killah, GZA, Smif-n-Wessun, The Pharcyde, MC Eiht, Edo G, Ras Kass, Oddisee, Delinquent Habits, Masta Ace, Sokół, Pezet, Peja, Ero, Kosi, Liroy, Eis, KęKę, O.S.T.R., Tede, Fisz, Dizkret, Pih, Eldo, Noon, Jotuze, Rahim, Fokus, Donguralesko, Vienio, Skalpel, Włodi, Pono, Łona, Webber, Tymon, Szad, Wall-E, Borixon, DJ Decks, Nullo, Ten Typ Mes, Trials-X, Wilku, Joka, Abradab, Jędker, DJ Eprom, Owal, Inespe, Śliwka Tuitam, Popek, Wini, DJ Cent, Zeus, Mad Rappaz, Jano, SoulPete, Kuba Knap, Sobota, 2k88, Krzysztof Kozak, Jakub Żulczyk, Grzegorz Turnau, Hirek Wrona, Falcon1, Afrojax, Sensi, Siny, Dziker, DJ 600 Volt, Onar, Peel Motyff, Numer Raz, DJ Romek, Gano, DJ Deszczu Strugi, Jajonasz, IGS, Gutek, Hans, Spinache, Proceente, Magiera, Emade, DJ Haem, Mr Krime i wielu innych.
















































































Starej Taśmy Szum to akcja, za którą stoi dwóch pasjonatów kasety magnetofonowej i kultury hip-hop – Jakub „Grędziu” Gręda oraz Arek „Panaes” Szewczyk. Głównymi ideami, które przyświecały tej inicjatywie były: remastering i archiwizacja podziemnych taśm, a także przedstawienie szerszej publiczności mało znanych, rapowych wydawnictw sprzed lat. Dzięki temu dawno zapomniane produkcje zyskują nowe życie, pokazując tym samym, że muzyka hiphopowa rozwijała się w Polsce na dużo większą skalę niż mogłoby się wydawać.
Myślisz, że w czasach streamingu i powszechnego dostępu do muzyki wszystkie wydawnictwa są na wyciągnięcie ręki? Nic bardziej mylnego! Wiele taśm, nierzadko owianych legendą, tkwi gdzieś w zakurzonych piwnicach i zagraconych strychach, czekając aż ktoś wyciągnie je z czeluści zapomnienia. Jedne z nich mogą wywołać zażenowanie, drugie zdziwienie, a jeszcze inne śmiech. Jednakże nie jakość artystyczna jest tutaj najważniejsza. Tutaj chodzi o zajawkę młodych chłopaków z polskich miast i wsi, w czasach gdy walkman lub magnetofon były przepustką do rapowego świata.
Arek Szewczyk zarchiwizował w wersji cyfrowej wiele taśm z mojej kolekcji oraz zajął się remasteringiem tych nagrań, ja dograłem wideo do odsłuchów i wspólnie postanowiliśmy podzielić się powstałym zbiorem ze słuchaczami polskiego rapu. Bez tych wydawnictw historia polskiego hip-hopu nie byłaby po prostu pełna.
Obecnie na kanale Rap Tapes by Grędziu zostało udostępnionych ponad 120 odsłuchów, a lista cały czas się powiększa.
© 2025 NECTAR STUDIO. ALL RIGHTS RESERVED.